Bartosz Pyziak

Kim był Karol Szymanowski, dosko­nale wie­dzą następni wyko­nawcy dzi­siej­szego kon­certu. Jego imie­niem nazwana jest szkoła, w któ­rej się kształcą. Dla nas – stu­den­tów Uniwersytetu Muzycznego – postać  Szymanowskiego jest rów­nie ważna i to nie tylko ze względu na ogromny talent twór­czy, ale także z powodu peł­nie­nia funk­cji Rektora naszej uczelni. Przez krótki – jedy­nie pię­cio­letni – okres swej dzia­łal­no­ści, udało się kom­po­zy­to­rowi zre­ali­zo­wać wiele wła­snych postu­la­tów. Za pierw­szo­rzędny posta­wił on sobie pod­nie­sie­nie poziomu pol­skiej muzyki współ­cze­snej i pro­pa­go­wa­nie jej za gra­ni­cami kraju do czego zachę­cał mło­dych ludzi w swym pierw­szym rek­tor­skim prze­mó­wie­niu. Mówił wtedy, że „muzyka pol­ska wów­czas osią­gnie nie­za­leż­ność, gdy (…) zrówna się z pozio­mem całej Europy”.

O tym wybit­nym muzyku przy­po­mina nam nasze uni­wer­sy­tec­kie audy­to­rium nazwane jego imie­niem, por­tret w Sali Senatu, a także kamie­nica na Nowym Świe­cie, w któ­rej – jak czy­tamy na tablicy pamiąt­ko­wej ­– przez kilka lat Szymanowski „żył i tworzył”.

Obok wiel­kiego talentu kom­po­zy­tor­skiego, czło­wiek ten dosko­nale wła­dał pió­rem, pisząc arty­kuły, prze­mó­wie­nia, komen­ta­rze. Wielokrotnie pod­kre­ślał, że „sztuka jest har­mo­nij­nym roz­wo­jem”. To wła­śnie mię­dzy innymi jemu zawdzię­czamy obecny sys­tem naucza­nia – reali­zo­wa­nego nie tylko na płasz­czyź­nie muzycz­nej, ale i w wielu innych dzie­dzi­nach: psy­cho­lo­gii, este­tyce, czy filo­zo­fii. Wiemy jed­nak, że uło­żony w ten spo­sób tok stu­diów jest trudny dla mło­dych ludzi. Zadanie to zatem tylko dla najwytrwalszych.

Nawiązując do powyż­szego, a zara­zem do utworu, który za chwilę usły­szymy: „rzadko ze zwy­kłego ptaka rodzi się wspa­niały łabędź…” – jak mawiał Arthur Golden – a „…piękno i talent musi samo­dziel­nie odszu­kać wła­sną drogę”, tak jak odna­la­zło ją w Kompozycji z łabę­dziami – Witkacego, czy w obra­zie Józefa Pankiewicza Nokturn – łabę­dzie w ogro­dzie saskim.

Bartosz Pyziak, stu­dent UMFC